Fundacja poleca [wszystkie zbiórki]

natalka00

Lekarze musieli amputować nóżkę 2 letniej Natalce po tym jak pijany kierowca z impetem wjechał w spacerującą po chodniku dziewczynkę, jej 6 letniego braciszka i mamę. Samochód pojawił się znikąd i bezpowrotnie zmienił życie całej rodziny.

Niestety lekarze nie byli w stanie uratować nóżki, a sama Natalka bardzo często prosi mamę by zasłoniła nóżkę, której już nie ma...

Natalka potrzebuje rehabilitacji, sprzętu ortopedycznego i rehabilitacyjnego. Potrzeby są ogromne, tak samo jak koszty. Już przed samym wypadkiem rodzice z trudem wiązali koniec z końcem. Pięcioosobową rodzinę utrzymuje jedynie tata. Mama z lekkim upośledzeniem umysłowym sprawuje opiekę jeszcze nad dwoma 6 letnimi bliźniakami, z których jeden – Bartuś – jest niepełnosprawny, choruje na autyzm.

W imieniu rodziców prosimy o pomoc. Pomóżmy Natalce na nowo nauczyć się samodzielności. Pomóżmy jej ponownie cieszyć się dzieciństwem..


województwo: lubelskie, Puławy
cel: rehabilitacja, sprzęt ortopedyczny i rehabilitacyjny
organizator: Fundacja Po Prostu Pomagam

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Po Prostu Pomagam

DOBRO POWRACA!

Darowiznę na rzecz Natalki można również przekazać przelewem tradycyjnym:
Fundacja Po Prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem:  Darowizna rehabilitacja Natalki
Darowizny zagraniczne: IBAN: PL 42 1750 0012 0000 0000 3696 9636 BIC: RCBWPLPW

AKTUALIZACJA 4.07.2017 r.: Nie minęła doba od chwili, w której ruszyła zbiórka, a na koncie Natalki jest już ponad 102%. Dziękujemy za dotychczasową pomoc i jednocześnie prosimy o dalsze wsparcie leczenia Natalki...

Tylko dzięki Wam będziemy mogli zapewnić naszemu Skarbowi jak najlepszą opiekę medyczną na tym wstępnym etapie naszej walki o przyszłość naszej Natalki. Czeka nas długa droga, dlatego z całego serca dziękujemy za każdą kolejną darowiznę...



Tego dnia Natalka z mamą odprowadzały jednego z bliźniaków do lokalnej świetlicy. Sam wypadek Pani Małgorzata, mama Natalki, pamięta jak przez mgłę. To były sekundy. Zgrzyt łamanej blachy i przeraźliwy huk... później już tylko pisk, płacz i bezradność...
 Po wypadku Natalka trafiła do Szpitala w Puławach. Lekarze zdiagnozowali u Natalki: urazowy obrzęk mózgu, urazowy krwotok podpajęczynówkowy, uraz przedramienia, złamanie lewego uda, zmiażdżenie kolana, złamanie nasadu piszczeli, uraz śledziony, wątroby i prawej nerki, posocznica...
 Stan Natalki był na tyle ciężki, iż niemalże natychmiast podjęto decyzję o przetransportowaniu jej do DSK w Lublinie.

natalka3natalka1


Rodzice przynajmniej raz w tygodniu muszą przyjeżdżać do Lublina na wizyty kontrolne, a ponieważ nie mają samochodu zmuszeni są dojeżdżać na wizyty busem (ok. 60 km). Podróż busem sprawia, iż Natalka jest wycieńczona, a przecież przed nią jeszcze oczekiwanie w szpitalnej kolejce na kontrolę amputowanej nóżki i ponowny powrót do domu busem.
Dotychczasowe koszty związane z samymi dojazdami do Szpitala w Lublinie i wizytami u specjalistów przekraczają możliwości finansowe rodziny, która na dzień dzisiejszy znajduje się w bardzo ciężkiej kondycji. Jedyną osobą utrzymującą pięcioosobową rodzinę jest tata, który nie ma stałej pracy i podejmuje się każdego dodatkowego zajęcia. Mama sama ma problemy ze zdrowiem. Ze względu na swoje lekkie upośledzenie umysłowe, dużą wadę wzroku -12 i -13, a zwłaszcza na konieczność sprawowania opieki nad dziećmi mama nie może podjąć pracy.
Przymiarki do protezy rozpoczną się dopiero po wygojeniu amputowanej nóżki. Na ten moment Natalka ma zlecenie na protezę. Niestety najgorsze jest to, że Natalka jest obecnie w takim wieku, w którym dzieci bardzo szybko rosną i dlatego za niedługo będzie potrzebna kolejna proteza... Proteza dla osoby po amputacji nogi powyżej kolana jest znacznie droższa... Ceny kształtują się od 3 000 zł do nawet 15 000 zł. Im droższa proteza tym lepsza jakość życia. Koszt nawet najtańszej protezy jest ogromny, nie wspominając o koszcie rehabilitacji... Średni roczny koszt domowej rehabilitacji obejmującej 3 godzinne wizty rehabilitanta w tygodniu to kwota, aż 9 000 zł... 

natalka9natalka6natalka8


Natalka potrzebuje specjalistycznej opieki medycznej by szybko wróciła do pełni sił...  Rehabilitacja, specjalistyczny sprzęt ortopedyczny i rehabilitacyjny potrzebne są na teraz... Natalkę  czeka nauka poruszania się o kulach i na wózku inwalidzkim... później czeka ją nauka chodzenia w protezie...  Przed Natalką i jej rodziną długa i ciężka droga.. dlatego prosimy o pomoc... Kwota 10 000 zł pozwoli na zakup najbardziej potrzebnego sprzętu oraz pozwoli na zapewnienie chociażby półrocznej rehabilitacji... 
Dziękujemy w imieniu rodziców!

Za finansowe wsparcie Natalki dziękujemy:

Grupa Azoty Zakłady Azotowe Puławy S.A.

Instytut Nowych Syntez

Pracownicy Starostwa Powiatowego Puławy

Pracownicy SM Czuby


DOBRO POWRACA!

Darowiznę na rzecz Natalki można również przekazać przelewem tradycyjnym:
Fundacja Po Prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem:Darowizna rehabilitacja Natalki
Darowizny zagraniczne: IBAN: PL 42 1750 0012 0000 0000 3696 9636 BIC: RCBWPLPW

Od footer logo
Z każdym kolejnym dniem rośnie liczba osób, które włączają się w akcję pomocową dla Natalki! Dziękujemy Darczyńcom, Wolontariuszom, Firmom, Dziennikarzom i Internautom za zaangażowanie i Wasze wielkie serca. Dziękujemy Wam Wszystkim, bo dajecie Nam pewność, że to co robimy ma sens! TYLKO DZIĘKI WAM na ten moment Natalka ma zabezpieczone środki na dalsze leczenie i rehabilitację! Wierzymy, że DOBRO POWRÓCI do WAS ze zdwojoną siłą!!

Pijany kierowca pozbawił mnie nóżki
a

Bianeczka2

Tracheostomia, respirator, koncentrator tlenu, ssak, pulsoksymetr, to nieodłączna część Bianki. Bianka cierpi na niezwykle rzadką, potencjalnie śmiertelną chorobę zwaną potocznie Klątwą Ondyny – gdy zasypia przestaje oddychać.

Na świecie żyje jedynie ok. 300 osób dotkniętych tą chorobą, w Polsce zdiagnozowano 20 przypadków. Jednym z nich jest 9 miesięczna Bianka z Lubartowa, która przez 20h na dobę podłączona jest do aparatury podtrzymującej jej funkcje życiowe.

Klątwa sprawia, iż Bianka nie wie, że żeby żyć musi oddychać. Jedyną szansą na uwolnienie Bianki od całej tej aparatury jest kosztowna operacja w Szwecji.

Wspólnie uwolnijmy Biankę od okrutnej Klątwy i pomóżmy jej samodzielnie oddychać! 


kategoria: zdrowie
województwo: lubelskie, Lubartów
cel: wszczepienie stymulatora przepony, Szwecja 

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Po Prostu Pomagam

DOBRO POWRACA!

Darowiznę na rzecz Bianki można również przekazać przelewem tradycyjnym:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Darowizna operacja Bianki
IBAN: PL47 2030 0045 1110 0000 0409 3920  BIC: PPABPLPK

Bianka urodziła się w Lubartowskim szpitalu (20.06.2016r), gdzie dwie doby później przewieziono ją na Oddział Intensywnej Terapii w Lublinie. Już godzinę po porodzie zabrali mi Biankę, twierdząc, że musi się nieco "dogrzać", tego samego dnia powiedzieli, że oddech Bianki jest "płytki". Nie znali przyczyn. Ja cierpliwie czekałam na sali z nadzieją, że za chwilę przytulę moją córeczkę ... Mogłam jedynie z odległości popatrzeć jak leży w inkubatorze. 
Druga doba potwierdziła objawy jakie towarzyszyły Biance dzień wcześniej i lekarze konsultowali Bianię z ordynatorem Szpitala Dziecięcego w Lublinie. On natomiast zalecił natychmiastowe przewiezienie Biani na Oddział Intensywnej Terapii, gdzie tam rozpoczną diagnozę. Nie byli w stanie powiedzieć z czym mała się zmaga, wykluczali wszystkie inne choroby poprzez rdzeniowy zanik mięśni, mukowiscydozę itd. … Bianka przeszła wielokrotne badania, rezonanse, tomografię, pobranie płynu mózgowo-rdzeniowego. Diagnoza i wstępna informacja, iż Bianka do końca swojego życia będzie musiała być podłączona do respiratora zwaliła nas z nóg.

Biankabianka2

Bianka02Bianka6


Po niespełna 5m-cach pobytu na OIOMIE, mogliśmy zabrać Biankę do domu, gdzie miesiąc wcześniej dostaliśmy potwierdzający wynik badania genetycznego-CCHS (zespół wrodzonej ośrodkowej hipowentylacji. Pierwsze nasze dni w domu przeplatały się szczęściem ze strachem. Już pierwszej doby musielismy szybko zareagować - o 3 w nocy wypadła rurka tracheostomijna.
Bianka wymaga stałego podłączenia do aparatury, szczególnej czujności w nocy, a także za dnia. Często są momenty, że musimy podłączać dodatkowy koncentrator tlenu, bo saturacja jest za niska.. Przeraźliwy dźwięk aparatury informujący o tym, że Bianka po prostu nie oddycha powoduje, iż nasze serca się zatrzymują... Musimy być bradzo czujni, aby nasza Bianka po prostu nie zasnęła i się nie obudziła …..
Jedyną szansą dla Bianki jest bardzo kosztowna operacja (100tys EUR.), która przeprowadzana jest za granicą, m.in. w Szwecji. Polega ona „wszczepieniu stymulatora przepony”, który pozwoli żyć Biance bez tracheostomii, respiratora, koncentratora tlenu, ssaka, pulsoksymetru.

Bianka4

Do tego czasu Bianka będzie "uwięziona".
Jako rodzice chcemy zapewnić naszej córce, jak najlepsze warunki do rozwoju, rehabilitacji, a w przyszłości odłączenie od respiratora, odłożenie na bok rurki tracheostomijnej ,chcemy patrzeć jak Bianka cieszy się spokojnym snem... Sami nie możemy pomóc naszej Córeczce, przez co pęka nam serce. Nie jesteśmy w stanie samodzielnie sfinansować tej kosztownej operacji...
Nie wyobrażamy sobie powiedzieć:”Bianka do końca życia będziesz podłączona pod respirator, bo nie wiesz, że musisz oddychać….”
Sami nie damy rady. Dlatego prosimy o Waszą pomoc, bo bez Niej Biance brakuje oddechu.. ! 
Każda złotówka, to jeden oddech Bianki.. ! 
Błagamy o pomoc w walce z Klątwą!! 
Dziękujemy!
Rodzice Żaneta, August

 

Darowiznę na rzecz Bianki można również przekazać przelewem tradycyjnym:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Darowizna operacja Bianki
IBAN: PL47 2030 0045 1110 0000 0409 3920  BIC: PPABPLPK

DOBRO POWRACA!

 


 Szczególne podziękowania dla: 

    


 

 

 

Uwolnijmy Biankę od respiratora – bezcenny oddech
a

kubus

 

Kochane ciocie i kochani wujkowie zwracam się do was z prośbą o wsparcie dla mnie –waszego dzielnego rycerzyka w zakupie wòzka inwalidzkiego. O częściowe dofinansowanie możemy dopiero starać się za 1.5 roku. Niestety wózek inwalidzki potrzebny jest na już.. ponieważ ten co mamy wywraca się do tyłu jest bardzo niebezpieczny dla mnie. Niestety koszt nowego wózka to kwota 8000-9000zł...

Proszę o pomoc...

 


województwo: mazowieckie
cel: wózek inwalidzki
organizator: Beata Chłopik
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Po Prostu Pomagam

 

DOBRO POWRACA!

Darowiznę na rzecz Kubusia można również przekazać przelewem tradycyjnym:
Fundacja Po Prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem:  Darowizna wózek dla Kubusia
Darowizny zagraniczne: IBAN: PL 42 1750 0012 0000 0000 3696 9636 BIC: RCBWPLPW

Parę słów o mnie : 

Jestem Kubuś urodziłem się z niedotlenieniem okołoporodowym, choruję na mózgowe porażenie dziecięce  autyzm, opóźnienie rozwoju psychoruchowego etap 12-18miesięcy, skolioza, uszkodzone oba nerwy wzrokowe, mam słabszą lewą rączkę i prawą nóżkę, przykurcze w stópkach, płasko koślawe stópki i koślawe kolanka, upośledzenie umysłowe w stopniu znacznym.
Tylko dzięki intensywnej rehabilitacji usiadłem mając 17miesięcy, a postawiłem pierwsze kroczki gdy miałem 3 latka. Lekarze mówili że nigdy nie będę siedział i chodził. Codzienna kosztowana rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny i ortopedyczny, turnusy rehabilitacyjne sprawiają żebym w przyszłości choć w małym stopniu żył samodzielnie.
Mam 6 lat jeszcze nie mówię, jestem pampersowany, koszt terapii neurologopedycznej i rehabilitacji to 250 zł za 2,5 godziny. Jako dziecko autystyczne potrzebuję także Integracji Sensorycznej, hipoterapii ,terapii wzroku .Nie można ocenić, w jakim stopniu widzę. Zdarza się, że nie zauważę drzwi, ściany, potykam się i przewracam. Przez obniżone napięcie mięśniowe podczas spaceru nagle usuwam się z nóg i bezwiednie tracę kontrole nad swoim ciałem.
Wierze w to że w przyszłości dam radę nauczyć się żyć samodzielnie...

kubus2kubus1


Zapraszam Was na mój fanpage na Facebooku www.facebook.com/dlakubusia 

Jeśli ktoś z Państwa chciałby wesprzeć Kubusia w walce o lepsze jutro, będziemy niezmiernie wdzięczni za każdą Państwa pomoc.
Dziękujemy!!

DOBRO POWRACA!

Darowiznę na rzecz Kubusia można również przekazać przelewem tradycyjnym:
Fundacja Po Prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem:  Darowizna wózek dla Kubusia
Darowizny zagraniczne: IBAN: PL 42 1750 0012 0000 0000 3696 9636 BIC: RCBWPLPW


Pomoc w zakupie wózka dla Kubusia
a

Dobroczynne Organizacje Pożytku Publicznego

Dziękujemy!!!

zuzia0

AKTUALIZACJA 11.05.2017 r.: 

Z całego serca DZIĘKUJEMY WAM za pomoc w sfinansowaniu badania genetycznego Zuzi!

To NAJWSPANIALSZY PREZENT jaki Zuzia mogła otrzymać na swoje PIERWSZE URODZINY, które odbędą się niebawem, bo  już 16 maja 2017 r.! 

Dzięki Waszej pomocy wierzymy, że Zuzi uda się pokonać chorobę. 

Nadwyżka pieniążków zostanie przeznaczona na rehabilitację naszego małego Promyczka.

DZIĘKUJEMY!!


kategoria: zdrowie
województwo: lubelskie, Łęczna
cel: badania genetyczne, rehabilitacja

 DOBRO POWRACA!

Darowiznę na rzecz Zuzi można również przekazać przelewem tradycyjnym:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Darowizna rehabilitacja Zuzi

AKTUALIZACJA 13.04.2017 r.: Mimo nowych leków i dwutygodniowego pobytu w szpitalu wróciły napady z bezdechem. Pęka mi serce, bo napady zaczęły mieć inny groźniejszy wygląd. Zuzia bardzo cierpi. Lekarze znów zmieniają leczenie. Nie wiemy też kiedy będziemy mogły opuścić szpitalne mury.

Dotychczasowe leczenie i badania nie przybliżyły nas w żaden sposób do poznania przyczyn chorób Zuzi. Lekarze zalecili przeprowadzenie badania genetycznego NGS (Sekwencjonowanie Następnej Generacji), które identyfikuje wiele zmian genetycznych. Badanie to pozwoli na całościową ocenę stanu zdrowia i wskaże metody dalszego leczenia. Niestety badanie nie jest refundowane przez NFZ, a jego koszt to 8 000 zł.

Początkowo jedynym celem zbiórki była rehabilitacja, ale teraz w momencie, w którym stan zdrowia Zuzi pogorszył się, ataki padaczki są częstsze, a lekarze bez kompleksowych badań genetycznych nie są w stanie w pełni pomóc Zuzi musimy zmodyfikować jej cel. W pierwszej kolejności musimy poznać genetyczne podłoże chorób, a dopiero później skupić się na rehabilitacji Zuzi.

Prosimy Was o pomoc i dziękujemy dotychczasowym Darczyńcom!!

AKTUALIZACJA 4.04.2017 r.: Zdążyliśmy wrócić z Centrum Zdrowia Dziecka z rehabilitacji, a teraz znów jesteśmy w szpitalu... wyniki są gorsze niż w styczniu... niestety leki, które przyjmuje Zuzia nie przynoszą efektu i Zuzia w dalszym ciągu ma napady padaczki. Dlatego też nasza Pani Doktor wprowadza Zuzi drugi lek i po raz kolejny musimy zostać w szpitalu. Wstępnie przez 2 tygodnie, ponieważ konieczna jest obserwacja czy i w jaki sposób organizm Zuzi zareaguje na ten nowy lek. W domu na Zuzie czeka 6 letnia siostra, która ciągle tęskni, bo choroba sprawia, że ciągle musimy wracać do szpitala..


zuzia2


Zuzia, nasz mały promyczek, ma 7 miesięcy Zuzia urodziła się z wrodzonym prawostronnym kręczem szyjnym, zaburzeniem rozwoju łuku tylnego kręgu C1, zaburzeniami psychoruchowym, napadami bezdechu, asymetrią napięcia mięśniowego, refluksem patologicznym. 
W wieku 6 miesięcy zdiagnozowano u Zuzi również padaczkę. Zuzia ma napady zgięciowe oraz drgawki. Leki przeciwpadaczkowe działają w ten sposób, że dziecko jest mniej ruchliwe i wiotkie, a jedyne co może temu zapobiec to intensywna i systematyczna rehabilitacja.
Nasz Promyczek większość swojego krótkiego życia już spędził w szpitalach. Na ile to możliwe chcemy zapewnić Zuzi jak najwięcej samodzielności. Mamy świadomość, że to dopiero początek długiej walki o poprawę stanu jej zdrowia. Jednak aby to osiągnąć potrzebna jest kosztowna i intensywna rehabilitacja, która jest efektywna jedynie wtedy gdy jest systematyczna. Wierzymy i walczymy o to by jej pomóc ale potrzebujemy Waszego wsparcia i pomocy.


Zuzia mimo chorób jest bardzo uśmiechniętą dziewczynką. 
Prosimy ludzi wrażliwych o pięknych, czułych sercach o pomoc w sfinansowaniu dwóch dwutygodniowych turnusów rehabilitacyjnych dla Zuzi, bo tylko dzięki nim będziemy mogli zniwelować skutki uboczne leków przeciwpadaczkowych oraz podpatrzeć w jaki sposób w przyszłości rehabilitować Zuzię w domu.
Rodzice Zuzi Mariola i Wojciech
Serdecznie dziękujemy!

DOBRO POWRACA!

Darowiznę na rzecz Zuzi można również przekazać przelewem tradycyjnym:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Darowizna rehabilitacja Zuzi

 

 

Pomóż mi wygrać z chorobą
Zebrano 16,014 zł
Potrzeba 8,000 zł
201%

   Każdy z nas ma jakieś marzenia. My marzymy o specjalistycznym wózku rehabilitacyjnym dla naszej córki Adrianny. Wózku, który będzie dopasowany do wieku, rozmiarów i indywidualnych potrzeb Ady ale też pomoże nam stymulować jej rozwój i zapewnić równie ważne chwile relaksu. Praca i odpoczynek są bardzo ważne w życiu każdego człowieka - nikt nie wie tego lepiej od Ady, która przez całe swoje życie codziennie walczy o jak największą sprawność. Bez odpowiedniego, lekkiego wózka ta walka jest znacznie utrudniona.


kategoria: zdrowie
województwo: pomorskie

Adrianna cierpi na schorzenie neurologiczne o podstawie genetycznej o nazwie zespół Retta i wymaga stałej, całodobowej opieki. Ada nie chodzi samodzielnie, nie mówi, nie używa rąk i ma trudności z wykonywaniem celowych ruchów.
Zespół Retta niesie też ze sobą szereg innych dolegliwości takich jak zaburzenia oddychania, problemy gastryczne, skolioza oraz zaburzenia pracy serca. Trudności z jedzeniem a co za tym idzie bardzo niska masa ciała zmusiła nas do podjęcia decyzji założenia PEG-a – sondy, która umożliwia karmienie poprzez powłoki brzuszne wprost do żołądka.
Choroba ta ma niestety charakter postępujący, szczególnie w zakresie sprawności ruchowej dlatego tak ważne dla nas jest zebranie funduszy na nowy wózek rehabilitacyjny. Ten który posiadamy jest już za mały i bardzo ciężki, trudno nim podjechać na krawężniki, bardzo ciężko włożyć go do bagażnika ponieważ nie składa się odpowiednio.
Ada musi też odbywać cykliczne wizyty u lekarzy specjalistów a to dalekie, ponad 70-cio kilometrowe podróże, które bez wózka oznaczają dla nas noszenie Ady na rękach a na to zaczyna nam brakować sił.
Adrianka jest z natury pogodną, uśmiechniętą panienką. Uwielbia kąpiele w wodzie, swoją huśtawkę, lubi oglądać teleturnieje, wiadomości i prognozy pogody w telewizji. Bardzo chętnie korzysta też ze spacerów podczas których obserwuje otoczenie i ludzi, z którymi bardzo lubi przebywać. Lekki, skrętny wózek jest dla niej niezbędnym sprzętem pierwszej potrzeby, bez którego nie byłaby w stanie normalnie funkcjonować.
Wózek jest naszym małym marzeniem, którego jednak nie jesteśmy w stanie sami sfinansować dlatego bardzo prosimy Państwa o wsparcie i będziemy za nie wdzięczni z całego serca.

Darowiznę na rzecz Ady można również przekazać bezpośrednio na konto Fundacji:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Darowizna dla Ady

Facebook Ady

Wózek inwalidzki moim marzeniem
Zebrano 14,000 zł
Potrzeba 10,000 zł
140%
Życie Joanny jest zagrożone, nie pozwólmy i nie zgadzajmy się na to! Joanna czeka na kwalifikację na przeszczep wątroby w wyniku pozapalnej, nieodwracalnej marskości.  
Pomóżcie tej dzielnej i młodej kobiecie!
Ona potrzebuje Waszej pomocy i wierzy, bo głód życia to wielka siła. 

Historia Joasi głęboko porusza, zasmuca, ale przede wszystkim daje przykład heroicznej walki o życie, którą toczy każdego dnia. Razem z Asią walczą służby medyczne, pełni zrozumienia lekarze, rodzina i przyjaciele.

Dobra aura, którą Asia roztacza wokół siebie pozwala z nadzieją spoglądać w przyszłość Joasi. Dalecy i bliscy Przyjaciele wspierają Asię w przekonaniu, że nie może się nigdy poddać.

Joanna ma 32 lata i jest podopieczną Fundacji chorych na zespół Dandy-Walkera "Podaj dalej". Od 16-go roku życia walczy o życie. Zespół Dandy-Walkera t.j torbiel mózgu, wodogłowie powstałe w wyniku torbieli regulowane zastawką komorowo-otrzewną, 14 operacji głowy z powodu dysfunkcji zastawki doprowadziły do wielu powikłań.

2 listopada 2015 r. podczas rozległej, bardzo trudnej operacji jamy brzusznej ratującej życie okazało się, że pozapalna marskość wątroby zagraża życiu Joanny. Przyczyną marskości to kilkuletnia obecność w dwunastnicy końcówki drenu zastawki, co doprowadziło do stanu ropnego jamy brzusznej i wątroby.

Jedynym sposobem na tę ciężką , nieuleczalną chorobę jest przeszczep wątroby, poprzedzony kwalifikacją i umieszczeniem na liście oczekujących. Kwalifikacja opóźnia się z powodu dysfunkcji nerek i innych nieprawidłowości. Joanna musi dotrwać do jesieni. W tym czasie wizyty u wielu specjalistów, leki , specjalna dieta, badania – wiemy jak wyglądają kolejki na NFZ, dlatego Aśka korzysta z gabinetów, badań prywatnie.

W oczekiwaniu na kwalifikację Joanna musi być w stałym kontakcie ze specjalistami, zażywać leki, zioła i utrzymywać specjalistyczną dietę oraz stosować ortezy na stopy. Specjalny lek Vassosan S musi kupować w niemieckich aptekach ponieważ zniknął on z listy leków w Polsce.

W międzyczasie muszą być prowadzone wysokospecjalistyczne badania. Pociąga to za sobą koszty, które jednak są niezbędne, aby Joanna dotrwała do przeszczepu.

 

 
AKTUALIZACJA:
Asia obecnie jest już po kolejnej operacji neurochirurgicznej polegającej na skróceniu drenu odprowadzającego płyn mózgowo- rdzeniowy. Operacja była konieczna z powodu powstania odleżyny przy obojczyku. Teraz zmiana opatrunków, konsultacje, wyjęcie szwów, walka z bólem.
Od poniedziałku 5-go września konieczne są kolejne konsultacje z powodu nieprawidłowości funkcjonowania – ortopeda, kardiolog, nefrolog, endokrynolog, ciągła rehabilitacja stóp, które nie pozwalają chodzić.

 

Facebook Asi

  

         

 

Głód życia to wielka siła
Zebrano 10,143 zł
Potrzeba 10,000 zł
102%

Zwierzęta

taja0
 
Tajek to śliczny i łagodny młody kotek, ma około 2-3 lata. W dniu 09.08.2017 został znaleziony na poznańskich Winogradach - potrącony przez samochód. Kierowca nie udzielił kotu Pomocy i gdyby nie reakcja miłośniczki zwierzaków jego los byłby przesądzony.
Kotek natychmiast trafił do kliniki weterynaryjnej gdzie konieczny był zabieg chirurgiczny i hospitalizacja z uwagi na złamanie kości piszczelowej oraz urazy ogólne.
Fundacja Animalia podjęła się finansowania zabiegu, którego koszt okazał się jednak bardzo wysoki. Operacja ze względu na stan ogólny przeprowadzona była w znieczuleniu wziewnym. Dokonano osteosyntezy kości podudzia kończyny miedniczej prawej .

 


województwo: wielkopolskie
cel: sfinansowanie zabiegu chirurgicznego i hospitalizacji
organizator: Fundacja Animalia
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Po Prostu Pomagam

Kot z uwagi na konieczność podawania antybiotyków oraz ograniczenia ruchu jest hospitalizowany. Jednak operacja się udała i Tajek dojdzie do zdrowia. Oczywiście nie będzie mógł być kotem wolnożyjącym i wychodzącym. Sądząc po jego zachowaniu – miał kiedyś dom. Jest łagodny, mruczący i delikatny. Szukamy dla kotka nowego domu, takiego na zawsze.

taja2taja3

taja0


Prosimy o pomoc w pokryciu bardzo wysokich kosztów weterynaryjnych – całość wyniosła do tej pory ok. 2000 zł. To dla nas ogromna kwota, tym bardziej, że mamy pod opieką sporo ciężko chorych kotów oraz psiaków wymagających Pomocy lekarskiej.
Każdy grosz wpłacony na konto Fundacji Animalia z dopiskiem – „dla Tajka” pomoże nam opłacić zabieg. Prosimy o pomoc dla kotka – walczy bardzo dzielnie o powrót do życia i zdrowia.

DOBRO POWRACA!

Darowiznę na rzecz kotki Tai można również przekazać przelewem tradycyjnym:
Fundacja Po Prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem:  Darowizna dla Tajka
Darowizny zagraniczne: IBAN: PL 42 1750 0012 0000 0000 3696 9636 BIC: RCBWPLPW

Potrącony i pozostawiony na śmierć
Zebrano 240 zł
Potrzeba 2,000 zł
12%

LupaiZeus1

Pomóż psom z Buku mieć nowy dom. Niestety zgodnie z nowymi przepisami miejsce takie jak bukowskie przytulisko nie może już istnieć. Całą rzeszą zaangażowanych w jego pozostanie ludzi rozpoczęliśmy działania zmierzające do przebudowy i modernizacji tego miejsca tak, aby spełniało wymogi określone dla schroniska dla zwierząt. Jest już projekt, jednak cały czas toczymy walki z Urzędem Miasta i Gminy, który jakby nie rozumiał celowości powstania tego miejsca, nie wykazując chęci współpracy i wysuwając coraz nowe roszczenia, w tym finansowe wobec Fundacji Animalia, która mimo posiadania niewielu środków i sporej liczby zwierząt pod opieką nie rezygnuje.

 


kategoria: zwierzęta
województwo: wielkopolskie, Buk
cel: uratowanie przytuliska przed zamknięciem

 DOBRO POWRACA!

Darowiznę na rzecz Fundacji Animalia można również przekazać przelewem tradycyjnym:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Darowizna Fundacja Animalia

AKTUALIZACJA 2.09.2017 r.: Dziękujemy pięknie wszystkim, kórym nie jest obojętny los bezdomnych zwierząt, wszystkim którzy pomagają nam w postawieniu schroniska dla bezdomnych zwierząt w Buku.

Każdy grosz przybliża nas do dnia, w ktorym zwierzęta z Buku, porzucone, opuszczone przez człowieka, często okaleczone i skrzywdzone będą miały bezpieczne miejsce  w którym pod opieką troskliwych ludzi poczekają na własne domy na zawsze. Miejsce z którego nikt ich nie wyrzuci i nikt nie sprawi im bólu.

Dziękujemy za każdą, nawet najmniejszą wpłatę - to dla tych "niczyich" psiaków i kotów bardzo bardzo wiele.

Buk to niewielkie miasto w woj.wielkopolskim. Od 20 ponad lat na jednej z ulic mieści się przytulisko dla bezdomnych zwierząt. Dzięki wspaniałym ludziom, Iwonie i Pawłowi, z których inicjatywy powstało i do tej pory działa - bukowskie przytulisko stało się znane. To ciepłe, klimatyczne miejsce gdzie zwierzaki, mimo ich tragedii, braku domu i czasami smutku – traktowane są godnie, mają swoje imiona, swoje historie, nigdy nie były anonimowe. Od 10 lat z przytuliskiem współpracuje Fundacja Animalia z Poznania. Dzięki naszym wspólnym działaniom psiaki z Buku rozreklamowane, otoczone dodatkowo opieką wolontariuszy, których zawsze zachęcaliśmy do działań, chętnie przyjmowane są do nowych domów i zaskarbiają sobie miejsca w ludzkich sercach. Dzieci i młodzież szkolna mają swoich ulubieńców. Bukowski Klub Biegacza – trenuje razem z naszymi psiakami.

Zwierzakom z Buku – 10 wspaniałym psom grozi nadal wyjazd do międzygminnego molocha, gdzie już nic nie będzie dla nich takie samo. Gdzie część z nich nie da rady – niektóre psiaki, jak beżowy Tommy ze zdjęcia, są chore, wymagają leków, karmy i opieki.
Nie mamy środków na zabranie ich do hotelu i na przyspieszenie prac związanych z przebudową ich miejsca, ich domu, który znają i w którym czują się bezpiecznie. Ich azylu!!! Brakuje nam pieniędzy na zakup wyposażenia ambulatorium, na nowe budy i kojce. Na pomieszczenie kwarantanny.

animaliaf1  RumbaiRoki1


Błagamy Państwa o pomoc w zebraniu niezbędnych funduszy, aby pomóc bukowskim psiakom. Każda wpłata, każda złotówka przybliża nas do celu i zwiększa bezpieczeństwo psiaków z Buku. To nie ich wina, że są niczyje – to kiedyś jakiś człowiek zawiódł ich zaufanie, dla kogoś stały się zbędne, przeszkadzały. My staramy się tylko im to wynagrodzić zapewniając godne warunki życia zanim znajdziemy dla nich nowe, kochające domu.
Za każdy grosz – nisko się kłaniamy. Za każdy grosz wierne psie oczy podziękują jak mogą. Każdy grosz pomoże psom z Buku zamieszkać w nowym schronisku, pod opieką tych samych, oddanych całym sercem ludzi.
Prosimy o pomoc.

RokiiKitek1


 DOBRO POWRACA!

Darowiznę na rzecz Fundacji Animalia można również przekazać przelewem tradycyjnym:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Darowizna Fundacja Animalia

Mamy nóż na gardle - przytulisko potrzebuje pomocy!
Zebrano 12,000 zł
Potrzeba 20,000 zł
60%
 
Naszym marzeniem jest aby w naszym przytulisku gdzie obecnie przebywa kilkadziesiąt zwierząt, powstał mini szpitalik, w którym nasze psy i koty będą zdrowieć. Zwierzętom pomagamy od wielu lat i chcielibyśmy aby warunki w jakich żyją zmieniały się na lepsze. W chwili obecnej zwierzaki trafiają po zabiegach do zimnych kojców a tego nie chcemy.
POMÓŻMY POMAGAĆ BO TYLKO RAZEM MOŻE NAM SIĘ UDAĆ.
 
 
W Brzeskim Przytulisku dla bezdomnych zwierząt nie ma odpowiedniego miejsca pod względem sanitarnym dla zwierząt po rożnego rodzaju zabiegach np. sterylizacje, kastracje, wypadki. Chcemy stworzyć im miejsce w którym będą w ciszy, w cieple i w odpowiednich warunkach sanitarnych dochodzić do siebie.
 
Co roku trafia do nas kilkaset zwierząt które często wymagają opieki weterynaryjnej, a taki szpitalik na miejscu ułatwi nam bardzo wiele. Weterynarz będzie mógł w takich warunkach dokonywać zabiegów na miejscu, a my będziemy mogli więcej czasu spędzać z psami, bo wyjazdy do gabinetów są bardzo czasochłonne i dla psów stresujące.
 
Obecnie mamy miejsce, w którym mógłby taki szpitalik powstać ale niestety wymaga kapitalnego remontu, tak aby spełniał wszystkie normy weterynaryjne.
 
Szpitalik będzie się składał z dwóch części - jedna dla weterynarza , a druga dla zwierząt po zabiegach. W pierwszej kolejności musimy jednak "odrestaurować" to pomieszczenie. Pierwszy etap prac będzie polegał na kompleksowym przygotowaniu pomieszczenia m.in. do położenia kafelek, gładzi i pomalowania ścian.  
 
  
Dziękujemy za pomoc!
Przytulisko "Przytul Psisko"
 
Zwierzęcy szpitalik
Zebrano 11,118 zł
Potrzeba 10,000 zł
112%

Ostatnio pomogli

Topowi Darczyńcy

Przekaż swój 1% podatku

Fundacja chorych na zespół Dandy-Walkera Aeroklub Świdnik Partner 3 Partner 4 Partner 5 Partner 6