• ochrona zwierząt

 
  www.fdz-animalia.pl                           
  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
  609 601 362
 Fundacja Animalia
  woj.Wielkopolskie
  Os. Stare Żegrze 167/16 Poznań 61-249 

Przekaż im swój   podatku:

KRS 0000248335

Przekaż darowiznę bezpośrednio na ich konto:
PKO BP SA
 53 1440 1286 0000 0000 0453 3704

 

Zgodnie ze statutem Fundacja ma na celu niesienie pomocy skrzywdzonym i porzuconym zwierzętom towarzyszącym, głównie psom i kotom.
 Trafiają do nas przeważnie chore, ranne, okaleczone przez człowieka, z problemami psychicznymi. Wymagają pomocy lekarzy weterynarii,  zoopsychologów a przede wszystkim ludzkiej dobroci, serca, ciepłego, kochającego domu. W miarę możliwości staramy się to im zapewnić. Koszty lekarzy, hoteli dla zwierząt, żywienia i utrzymania są wysokie – dlatego każda złotówka jest dla nas ważna.
Ponadto obecnie podjęliśmy działania na rzecz ratowania przytuliska dla zwierząt w Buku koło Poznania, którym opiekujemy się od prawie 10 lat.  Aby przebywające tam zwierzaki mogły czekać na domy w małym, kameralnym schronisku, pod opieką ludzi, dla których są ważne, tam gdzie czują się bezpieczne, gdzie chodzą na spacery, bawią się z człowiekiem i z innymi towarzyszami, aby nie musiały opuścić tego miejsca i pojechać do dużego schroniska międzygminnego  - potrzebne są spore środki (musimy dofinansować przekształcenie tego miejsca w schronisko spełniające wymagania określone przepisami). Dlatego  liczymy na zrozumienie i pomoc dla naszych bezdomnych zwierzaków.

Zbiórki:
 

• ochrona zwierząt

Zdrowie

IMG 20180220 WA000

Stan naszego Syna jest na tyle poważny, że liczy się każdy dzień, każda chwila.

Sami nie damy rady dlatego prosimy Ciebie o pomoc!!! Jedyną nadzieją jest bardzo kosztowne leczenie immunologiczne w Meksyku. 

Rak. Najcięższa jego postać. Guz pnia mózgu o cechach glejaka. Lokalizacja uniemożliwiająca operacyjne usunięcie.  Z każdą kolejną informacją było coraz gorzej. Przerażenie, brak tchu, utrata sił...

 


województwo: lubelskie, Kraśnik
diagnoza: guz pnia mózgu o cechach glejaka
cel: leczenie
organizator: Grzegorz Szot

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Po Prostu Pomagam

DOBRO POWRACA!

Darowiznę na rzecz Michała można również przekazać przelewem tradycyjnym:
Fundacja Po Prostu Pomagam
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem:  Darowizna leczenie Michała
Darowizny zagraniczne: IBAN: PL 42 1750 0012 0000 0000 3696 9636 BIC: RCBWPLPW

 



AKTUALIZACJA 27.03.2018 r.:Po długiej podróży Michał już w domu. Czekamy na święta w domu, z rodziną. Nabieramy sił do dalszej walki o zdrowie . Dziękujemy Wam wszystkim za wsparcie, za mnóstwo, ogrom ciepłych słów i tę ogromną pomoc, której rozmiarów nikt z nas nie mógł nawet oczekiwać.


AKTUALIZACJA 8.03.2018 r. (Meksyk): Michał ma za sobą 5 operacji/zabiegów tj. 2 chemioterapie i 3 immunoterapie. Przed nami ostatni, który odbędzie się 21 marca. Niestety jak nas poinformowali lekarze to nie jest koniec. II etap leczenia ma składać się z co najmniej 5 chemioterapii choć jak zaznaczono jest to zazwyczaj 8-12. Każda z nich to koszt 16 tys USD plus koszta ostatniej immunoterapii która jest przed nami - około 31 tys USD. Dziękujemy, że jesteście z nami....


AKTUALIZACJA 7.02.2018 r. (Meksyk): Dające olbrzymią nadzieję wiadomości z Meksyku. Ostatnie wyniki wskazują, że poprawił się obraz radiologiczny. Guz zmniejszył się o 7 mm!!! Co prawda czasami pojawiają się różne niepokojące nas objawy, ale generalnie stan Michała jest stabilny. W poniedziałek i wtorek lekka chemia, a w środę immunoterapia. Sami nie dalibyśmy rady. DZIĘKUJEMY za Wasze poświęcenie i zaangażowanie!! Jednocześnie prosimy Was o dalsze wsparcie. Grosz do grosza i uda nam się zebrać całą brakującą kwotę, która pozwoli na kontynuowanie leczenia.


Badanie rezonansem magnetycznym wykazało, iż Michał ma guza pnia mózgu o cechach glejaka. Guz zajmuje całą lewą stronę i 20% prawej. Guz znajduje się w obszarze pnia mózgu, który odpowiada za wszystkie podstawowe czynności życiowe. Odpowiada m.in. za oddychanie czy pracę serca. Usunięcie guza byłoby niezwykle ryzykowne, tym bardziej, że można by było usunąć ok. jedynie 20% guza.
Operacja nie wchodzi w rachubę, a jedyną szansą dla Michała jest terapia protonowa. To najnowocześniejsza metoda leczenia nowotworów złośliwych. Dzięki naświetlaniu uszkadzane są konkretne komórki nowotworowe co uniemożliwia ich podział. Terapia protonowa sprawia, że zdrowe komórki pozostają niemalże nienaruszone. Powrót do zdrowia jest również o wiele szybszy niż w przypadku innych terapii. Byłem już na konsultacji w klinice w Monachium. Lekarze po zapoznaniu się z dokumentacją medyczną zgodzili się na przyjęcie Michała. Niestety koszt takiej terapii to kwota 120 tys zł. Część tej kwoty mamy. Ze względu na nieoperacyjność guza wiele możliwości leczenia odpadło dlatego pokładamy w tej terapii olbrzymie nadzieje. 
Kolejnym etapem leczenia będzie immunoterapia. Jesteśmy w stałym kontakcie z rodzicami, którzy niedawno wyjechali ze swoją córką na immunoterapię do Meksyku. Przypadek ich córki jest bardzo zbliżony do naszego syna. Lekarze dają tam większe szanse na wyzdrowienie niż w Polsce. Niestety już wiemy, że orientacyjny koszt takiej terapii to kwota ok. 500 tys zł. Olbrzymią pomocą jest dla nas to, że możemy liczyć na wsparcie rodziców, którzy obecnie są tam na miejscu. Kompletujemy już wszelkie niezbędne dokumenty potrzebne do konsultacji. Przy czym teraz naszym priorytetem jest doprowadzenie do wyjazdu Michała do kliniki w Monachium.
Pierwsze objawy pojawiły się w sierpniu, tydzień przed 11 urodzinami Michała. Zaczęło się od nadwrażliwości węchowej. W wakacje malowaliśmy pokój dzieci farbą, która nie była zbytnio wyczuwalna, a Michał nie mógł znieść jej zapachu. Później pojawiły się codzienne kilkugodzinne drzemki. Myśleliśmy, że ich przyczyną są po prostu wakacyjne upały. Natomiast w momencie, w którym pojawiły się poranne wymioty wykonaliśmy morfologię i jej wynikami udaliśmy się do pediatry. Mimo, iż badania nie wykazały nic niepokojącego pediatrę zaniepokoiły objawy i od razu skierował nas na tomograf głowy.
Dzień, w którym poznaliśmy diagnozę zmienił wszystko. Dziś naszym jedynym celem życia jest pokonanie raka.
Michał to pogodny i rozsądny chłopiec. Interesuje się różnymi zjawiskami przyrodniczymi. Lubi obserwować burze i wichury. W przyszłości chciałby zostać łowcą burz... Pomóżcie nam proszę spełnić jego marzenie.
Apelujemy o pomoc do wszystkich ludzi dobrej woli, dla których los Michała nie jest obojętny!
Z całego serca prosimy pomóżcie Nam wygrać tą nierówną walkę!! 
Dziękujemy za każdą darowiznę z osobna, za każde udostępnienie i pomoc w dotarciu do jak największej liczby dobrych ludzi...
Rodzice Michała...

 DOBRO POWRACA!

Darowiznę na rzecz Michała można również przekazać przelewem tradycyjnym:
Fundacja Po Prostu Pomagam
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem:  Darowizna leczenie Michała
Darowizny zagraniczne: IBAN: PL 42 1750 0012 0000 0000 3696 9636 BIC: RCBWPLPW
 

 

 

Wygrać z nowotworem mózgu
Zebrano 155,890 zł
Potrzeba 250,000 zł
63%

konstantyPierwsze dziecko, syn, zdrowy, pełny energii i woli życia - oczko w głowie rodziców, dziadków, całej rodziny. 6 lat normalnego dzieciństwa, 6 lat szczęśliwego życia w pełnej miłości rodzinie. Wyjazd do dziadków na tydzień latem 2012 r., słońce, zabawy przy wodzie. To miała być świetna przygoda, odpoczynek i mnóstwo radości.

Było topienie się, ratowanie życia, reanimacja dziecka przez 12,5 minut. Szkoła, plany na przyszłość, uzdolnienia muzyczne, wszystko zmieniło się w jednej chwili.

Rok walki ze śmiercią, chorobą, znieczulicą systemu i lekarzy doprowadziło nas do diagnozy.Medycznie nasza choroba nazywa się encefalopatia niedokrwieniowo-niedotleniowa, spastyczne porażenie czterokończynowe, padaczka lekooporna.


diagnoza: encefalopatia niedokrwieniowo-niedotleniowa, spastyczne porażenie czterokończynowe, padaczka lekooporna.
województwo: mazowieckie, Pruszków
organizator: Zoryana Sushkevich
cel: rehabilitacja, bieżące leczenie

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Po Prostu Pomagam

DOBRO POWRACA!

Darowiznę na rzecz Kostka można również przekazać przelewem tradycyjnym:
Fundacja Po Prostu Pomagam
numer konta 42 1750 0012 0000 0000 3696 9636
z dopiskiem:  Darowizna Konstanty Suszkewicz

Darowizny zagraniczne: IBAN: PL 42 1750 0012 0000 0000 3696 9636 BIC: RCBWPLPW


Kostek nie potrafi samodzielnie siedzieć ani chodzić. Z całych sił walczę, aby stał się samodzielny. Codzienna rehabilitacja, masaże, zabiegi, stymulacja wzrokowa i słuchowa bez reszty pochłania czas i środki finansowe. Systematyczna praca zaczyna przynosić efekty, są już pierwsze sukcesy - Kostek zaczyna utrzymywać głowę podczas siedzenia, ma ruchy obronne rąk i głowy, potrafi pokazać niezadowolenie, odróżnia smaki i zapachy. Komunikuje się za pomocą oczu, mrugając dwa razy na tak lub prowadzi oczy na odpowiedni obrazek oraz wydaje dźwięki i krzyczy, kiedy czegoś nie chce zrobić lub czegoś potrzebuje, np. zmiany pozycji.
W 2015 roku zostały Kostkowi podane komórki macierzyste, dzięki nim od ponad dwóch lat nie było ani jednego napadu, odstawiliśmy 5 leków przeciwpadaczkowych zostawiając profilaktycznie tylko jeden.

kostek1kostek3kostek4

2015 rok przyniósł również złe rzeczy, Kostek w przeciągu 10 miesięcy urósł ponad 12 cm, co spowodowało skoliozę i osteoporozę., przez co Kostek miał kilka pęknięć kości oraz jedno poważne złamanie nogi z przesunięciem. W tym roku rozpoczęto leczenie osteoporozy lekami, jednak że równolegle musi być cały czas rehabilitowany.
Opiekuje się Kostkiem sama i utrzymuję się z alimentów oraz zasiłku opiekuńczego. Miesięczny koszt rehabilitacji, leków, suplementów oraz pieluch to od 3000 do 4000 zł. Do końca roku Kostek ma zaplanowane jeszcze trzy rehabilitacji, ale niestety nie stać mnie na nie, ponieważ nawet jadąc na państwową trzeba zapłacić 1000zł. Łączny ich koszt to 7000 zł.
Bardzo proszę o pomoc w ich zbiórce.

 DOBRO POWRACA!

Darowiznę na rzecz Kostka można również przekazać przelewem tradycyjnym:
Fundacja Po Prostu Pomagam
numer konta 42 1750 0012 0000 0000 3696 9636
z dopiskiem:Darowizna Konstanty Suszkewicz

Darowizny zagraniczne: IBAN: PL 42 1750 0012 0000 0000 3696 9636 BIC: RCBWPLPW

 

Rehabilitacja i codzienna walka to jedyna szansa na lepsze życie
Zebrano 550 zł
Potrzeba 7,000 zł
8%

Bianka01

 Bianka cierpi na potencjalnie śmiertelną, niezwykle rzadką chorobę zwaną potocznie Klątwą Ondyny – gdy zasypia przestaje oddychać. 

Na świecie żyje ok. 300 osób dotkniętych tą chorobą, a w Polsce 20 przypadków. Bianka przez 20h na dobę podłączona jest do aparatury podtrzymującej jej funkcje życiowe. Tracheostomia, respirator, koncentrator tlenu, ssak, pulsoksymetr, to jej codzienność. 

Prosimy pomóżcie Nam uwolnić nasze dziecko od respiratora i pomóżmy jej samodzielnie oddychać! 

 

 


kategoria: zdrowie
województwo: lubelskie, Lubartów
cel: wszczepienie stymulatora przepony, Szwecja 

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Po Prostu Pomagam

DOBRO POWRACA!

Darowiznę na rzecz Bianki można również przekazać przelewem tradycyjnym:
Fundacja Po prostu Pomagam
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem:Darowizna operacja Bianki
Darowizny zagraniczne: IBAN: PL 42 1750 0012 0000 0000 3696 9636 BIC: RCBWPLPW

AKTUALIZACJA 7.08.2018 r.: .Jesteśmy poza półmetkiem walki o życie dla Bianki bez respiratora. To dzięki Waszej pomocy i wsparcia! Trzymamy się dzielnie, a Biania potrafi już powiedzieć MAMA TATA! :)

Fascynujące jest usłyszeć jej głos! Mamy się dobrze i walczymy, aby było jeszcze lepiej bez tych wszystkich okropnych sprzętów! Dziękujemy i prosimy o pomoc.


AKTUALIZACJA 1.12.2017 r.: . Łączna kwota zgromadzona na subkonatch Bianki to prawie 178 tys. zł! Brakuje jeszcze 320 tys zł! Walczymy z czasem! Pragniemy by Bianka jak najszybciej mogła żyć i funkcjonować tak jak inne dzieci! Bez tej operacji Bianka do końca życia będzie przywiązana do respiratora! To dla niej jedyny ratunek..

Dziękujemy wszystkim Darczyńcom, wolontariuszom, instytucjom i organizacjom, które organizują dla Bianki rożnego rodzaju zbiórki i akcje. To dzięki Wam powoli poruszamy się do przodu!!!

Prosimy pomóżcie naszej córce samodzielnie oddychać!!!


Bianka urodziła się w Lubartowskim szpitalu (20.06.2016r), gdzie dwie doby później przewieziono ją na Oddział Intensywnej Terapii w Lublinie. Już godzinę po porodzie zabrali mi Biankę, twierdząc, że musi się nieco "dogrzać", tego samego dnia powiedzieli, że oddech Bianki jest "płytki". Nie znali przyczyn. Ja cierpliwie czekałam na sali z nadzieją, że za chwilę przytulę moją córeczkę ... Mogłam jedynie z odległości popatrzeć jak leży w inkubatorze. 
Druga doba potwierdziła objawy jakie towarzyszyły Biance dzień wcześniej i lekarze konsultowali Bianię z ordynatorem Szpitala Dziecięcego w Lublinie. On natomiast zalecił natychmiastowe przewiezienie Biani na Oddział Intensywnej Terapii, gdzie tam rozpoczną diagnozę. Nie byli w stanie powiedzieć z czym mała się zmaga, wykluczali wszystkie inne choroby poprzez rdzeniowy zanik mięśni, mukowiscydozę itd. … Bianka przeszła wielokrotne badania, rezonanse, tomografię, pobranie płynu mózgowo-rdzeniowego. Diagnoza i wstępna informacja, iż Bianka do końca swojego życia będzie musiała być podłączona do respiratora zwaliła nas z nóg.

Biankabianka2

Bianka02Bianka6


Po niespełna 5m-cach pobytu na OIOMIE, mogliśmy zabrać Biankę do domu, gdzie miesiąc wcześniej dostaliśmy potwierdzający wynik badania genetycznego-CCHS (zespół wrodzonej ośrodkowej hipowentylacji. Pierwsze nasze dni w domu przeplatały się szczęściem ze strachem. Już pierwszej doby musielismy szybko zareagować - o 3 w nocy wypadła rurka tracheostomijna.
Bianka wymaga stałego podłączenia do aparatury, szczególnej czujności w nocy, a także za dnia. Często są momenty, że musimy podłączać dodatkowy koncentrator tlenu, bo saturacja jest za niska.. Przeraźliwy dźwięk aparatury informujący o tym, że Bianka po prostu nie oddycha powoduje, iż nasze serca się zatrzymują... Musimy być bradzo czujni, aby nasza Bianka po prostu nie zasnęła i się nie obudziła …..
Jedyną szansą dla Bianki jest bardzo kosztowna operacja (100tys EUR.), która przeprowadzana jest za granicą, m.in. w Szwecji. Polega ona „wszczepieniu stymulatora przepony”, który pozwoli żyć Biance bez tracheostomii, respiratora, koncentratora tlenu, ssaka, pulsoksymetru.
Do tego czasu Bianka będzie "uwięziona".

biankaa3Bianka4 

biankaa2


Jako rodzice chcemy zapewnić naszej córce, jak najlepsze warunki do rozwoju, rehabilitacji, a w przyszłości odłączenie od respiratora, odłożenie na bok rurki tracheostomijnej ,chcemy patrzeć jak Bianka cieszy się spokojnym snem... Sami nie możemy pomóc naszej Córeczce, przez co pęka nam serce. Nie jesteśmy w stanie samodzielnie sfinansować tej kosztownej operacji...
Nie wyobrażamy sobie powiedzieć:”Bianka do końca życia będziesz podłączona pod respirator, bo nie wiesz, że musisz oddychać….”
Sami nie damy rady. Dlatego prosimy o Waszą pomoc, bo bez Niej Biance brakuje oddechu.. ! 
Każda złotówka, to jeden oddech Bianki.. ! 
Błagamy o pomoc w walce z Klątwą!! 
Dziękujemy!
Rodzice Żaneta, August

DOBRO POWRACA!

Darowiznę na rzecz Bianki można również przekazać przelewem tradycyjnym:
Fundacja Po prostu Pomagam
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem:Darowizna operacja Bianki
Darowizny zagraniczne: IBAN: PL 42 1750 0012 0000 0000 3696 9636 BIC: RCBWPLPW

 
Historię Bianki możecie śledzić na jej profilu społecznościowym!

 


 
Pomóż mi oddychać, chce żyć bez respiratora
Zebrano 10,644 zł
Potrzeba 200,000 zł
6%

Zwierzęta

201901041850th15 9720375479641 fb img 1546288125378

 

Tuż przed imprezą sylwestrową wraz z Ania udało nam się rozbić pseudohodowlę amstaffów. Wszystkie dzieci są bezpieczne, ale nie jesteśmy pewni czy uda nam się je uratować.

 


kategoria: zwierzęta
województwo: mazowieckie, Pionki
cel: leczenie
organizator: Pionkowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
Niedobory żywieniowe spowodowały nieprawidłowe ukontowanie stawu nadgarstkowego- taką diagnozę postawił dr Michał Poti Potera. Świeżbowiec, nużyca, anemia, ostry stan zapalny, zarobaczenia, deformacja kości to na szybko zrobiona diagnoza. Co jeszcze wyjdzie? Michał siedzi w lecznicy i ratuje trzymiesięczne szczeniaki ważące po 2 i pół kilo, a my główkujemy jak zdobyć pieniądze na ich leczenie. www.pionki.org.pl www.psydoadopcji.com

   

Szczeniaki, u których niedobory żywieniowe spowodowały deformację kości
Zebrano 414 zł
Potrzeba 15,000 zł
3%

LupaiZeus1

Pomóż psom z Buku mieć nowy dom. Niestety zgodnie z nowymi przepisami miejsce takie jak bukowskie przytulisko nie może już istnieć. Całą rzeszą zaangażowanych w jego pozostanie ludzi rozpoczęliśmy działania zmierzające do przebudowy i modernizacji tego miejsca tak, aby spełniało wymogi określone dla schroniska dla zwierząt. Jest już projekt, jednak cały czas toczymy walki z Urzędem Miasta i Gminy, który jakby nie rozumiał celowości powstania tego miejsca, nie wykazując chęci współpracy i wysuwając coraz nowe roszczenia, w tym finansowe wobec Fundacji Animalia, która mimo posiadania niewielu środków i sporej liczby zwierząt pod opieką nie rezygnuje.

 


kategoria: zwierzęta
województwo: wielkopolskie, Buk
cel: uratowanie przytuliska przed zamknięciem

Kolejny raz pomogliście nam Państwo, nie pozostając obojętnymi na nasz apel o wsparcie bukowskich psiaków w walce o ich nowy, może nie własny ale tymczasowy dom – nowe małe Schronisko. Miejsce w którym będą bezpieczne.

Dziękujemy za okazane serce, za darowizny przekazane na bukowskie psiaki – każda złotówka, każda wpłata to kolejny krok naprzód w naszych staraniach, aby już nikt nie zagroził tym zwierzakom likwidacją miejsca które znają o transportem w nieznane.

Nisko się kłaniamy – za pamięć i wsparcie – to dla nas bardzo ważne – wiedzieć, że jesteście Państwo z nami.

Dziękujemy!


AKTUALIZACJA 20.10.2017 r.: Bardzo dziękujemy Państwu za wspieranie naszej prawie dwuletniej walki o powstanie w Buku małego, klimatycznego schroniska dla zwierząt bezdomnych. Kosztowało nas to wiele pieniędzy, ale nie to najważniejsze, także wiele nerwów, nieprzespanych nocy, rozżalenia na podejście urzędników.
Z radością ogromną informujemy że otrzymaliśmy wreszcie prawomocne pozwolenie na budowę i ruszamy z pracami, aby bukowskie bezdomniaki jak najszybciej doczekały się bezpiecznego domu tymczasowego w zgodnym z przepisami schronisku pod opiekaątych, których znają i dla których są nie tylko numerem w kojcu, ale konkretnym zwierzakiem z imieniem i własną historią.
Dlatego bardzo prosimy - nie zostawiajcie nas teraz samych, potrzebujemy znacznie więcej środków niż wskazane z zbiórce. Aby wywiązać sie proozumienia z Urzędem Miasta i Gminy musimy zakupu 2 kontenery socjalne, 3 budy specjalistyczne, wyposażenie ambulatorium i magazynku podręcznego. To ogromne koszty, ale bez tej nasze deklaracji - schronisko nigdy by nie powstało, a nasze zwierzaki stałyby się kolejnym numerem anonimowym w wielkim molochu dla bezdmnych zwierząt.
Prosimy o pomoc - każdy grosz dla nas jest ogromnie ważny.

AKTUALIZACJA 2.09.2017 r.: Dziękujemy pięknie wszystkim, kórym nie jest obojętny los bezdomnych zwierząt, wszystkim którzy pomagają nam w postawieniu schroniska dla bezdomnych zwierząt w Buku.
Każdy grosz przybliża nas do dnia, w ktorym zwierzęta z Buku, porzucone, opuszczone przez człowieka, często okaleczone i skrzywdzone będą miały bezpieczne miejsce  w którym pod opieką troskliwych ludzi poczekają na własne domy na zawsze. Miejsce z którego nikt ich nie wyrzuci i nikt nie sprawi im bólu.
Dziękujemy za każdą, nawet najmniejszą wpłatę - to dla tych "niczyich" psiaków i kotów bardzo bardzo wiele.

Buk to niewielkie miasto w woj.wielkopolskim. Od 20 ponad lat na jednej z ulic mieści się przytulisko dla bezdomnych zwierząt. Dzięki wspaniałym ludziom, Iwonie i Pawłowi, z których inicjatywy powstało i do tej pory działa - bukowskie przytulisko stało się znane. To ciepłe, klimatyczne miejsce gdzie zwierzaki, mimo ich tragedii, braku domu i czasami smutku – traktowane są godnie, mają swoje imiona, swoje historie, nigdy nie były anonimowe. Od 10 lat z przytuliskiem współpracuje Fundacja Animalia z Poznania. Dzięki naszym wspólnym działaniom psiaki z Buku rozreklamowane, otoczone dodatkowo opieką wolontariuszy, których zawsze zachęcaliśmy do działań, chętnie przyjmowane są do nowych domów i zaskarbiają sobie miejsca w ludzkich sercach. Dzieci i młodzież szkolna mają swoich ulubieńców. Bukowski Klub Biegacza – trenuje razem z naszymi psiakami.

Zwierzakom z Buku – 10 wspaniałym psom grozi nadal wyjazd do międzygminnego molocha, gdzie już nic nie będzie dla nich takie samo. Gdzie część z nich nie da rady – niektóre psiaki, jak beżowy Tommy ze zdjęcia, są chore, wymagają leków, karmy i opieki.
Nie mamy środków na zabranie ich do hotelu i na przyspieszenie prac związanych z przebudową ich miejsca, ich domu, który znają i w którym czują się bezpiecznie. Ich azylu!!! Brakuje nam pieniędzy na zakup wyposażenia ambulatorium, na nowe budy i kojce. Na pomieszczenie kwarantanny.

animaliaf1  RumbaiRoki1


Błagamy Państwa o pomoc w zebraniu niezbędnych funduszy, aby pomóc bukowskim psiakom. Każda wpłata, każda złotówka przybliża nas do celu i zwiększa bezpieczeństwo psiaków z Buku. To nie ich wina, że są niczyje – to kiedyś jakiś człowiek zawiódł ich zaufanie, dla kogoś stały się zbędne, przeszkadzały. My staramy się tylko im to wynagrodzić zapewniając godne warunki życia zanim znajdziemy dla nich nowe, kochające domu.
Za każdy grosz – nisko się kłaniamy. Za każdy grosz wierne psie oczy podziękują jak mogą. Każdy grosz pomoże psom z Buku zamieszkać w nowym schronisku, pod opieką tych samych, oddanych całym sercem ludzi.
Prosimy o pomoc.

RokiiKitek1


 

Mamy nóż na gardle - przytulisko potrzebuje pomocy!
Zebrano 20,640 zł
Potrzeba 20,000 zł
104%
 
Naszym marzeniem jest aby w naszym przytulisku gdzie obecnie przebywa kilkadziesiąt zwierząt, powstał mini szpitalik, w którym nasze psy i koty będą zdrowieć. Zwierzętom pomagamy od wielu lat i chcielibyśmy aby warunki w jakich żyją zmieniały się na lepsze. W chwili obecnej zwierzaki trafiają po zabiegach do zimnych kojców a tego nie chcemy.
POMÓŻMY POMAGAĆ BO TYLKO RAZEM MOŻE NAM SIĘ UDAĆ.
 
 
W Brzeskim Przytulisku dla bezdomnych zwierząt nie ma odpowiedniego miejsca pod względem sanitarnym dla zwierząt po rożnego rodzaju zabiegach np. sterylizacje, kastracje, wypadki. Chcemy stworzyć im miejsce w którym będą w ciszy, w cieple i w odpowiednich warunkach sanitarnych dochodzić do siebie.
 
Co roku trafia do nas kilkaset zwierząt które często wymagają opieki weterynaryjnej, a taki szpitalik na miejscu ułatwi nam bardzo wiele. Weterynarz będzie mógł w takich warunkach dokonywać zabiegów na miejscu, a my będziemy mogli więcej czasu spędzać z psami, bo wyjazdy do gabinetów są bardzo czasochłonne i dla psów stresujące.
 
Obecnie mamy miejsce, w którym mógłby taki szpitalik powstać ale niestety wymaga kapitalnego remontu, tak aby spełniał wszystkie normy weterynaryjne.
 
Szpitalik będzie się składał z dwóch części - jedna dla weterynarza , a druga dla zwierząt po zabiegach. W pierwszej kolejności musimy jednak "odrestaurować" to pomieszczenie. Pierwszy etap prac będzie polegał na kompleksowym przygotowaniu pomieszczenia m.in. do położenia kafelek, gładzi i pomalowania ścian.  
 
  
Dziękujemy za pomoc!
Przytulisko "Przytul Psisko"
 
Zwierzęcy szpitalik
Zebrano 11,118 zł
Potrzeba 10,000 zł
112%

Ostatnio pomogli

Topowi Darczyńcy

Przekaż swój 1% podatku - KRS 0000559099