Pomóż mi zatrzymać życie

  

asia

AKTUALIZACJA 28.07.2017 r.: Na koncie Asi zebrano 12% potrzebnej sumy. W ostatnich dniach zbiórka ruszyła. Walka o życie Asi dalej się toczy. Nie możemy zakończyć starań o pozyskanie środków na trudne, drogie leczenie.

To dzięki Waszym wpłatom Asia może kupić drogie leki, materiały opatrunkowe, środki dermatologiczne, może korzystać z wysokospecjalistycznych konsultacji, z koniecznych naświetlań skóry i rehabilitacji. To wszystko pozwala na coraz rzadsze korzystanie z wózka inwalidzkiego.To dzięki Waszym wpłatom Asia ma nadzieję i walczy.

Wyjątkowo trudno gojące się rany na głowie ( możliwe, że spowodowane cukrzycą, marskością wątroby?) lub chorobą skóry. Bardzo proszę o dalsze wsparcie bez którego Asia nie da rady. Ta wielka pomoc płynąca od ludzi dobrej woli pozwala Joannie z nadzieją spoglądać w przyszłość.

Dziękujemy i prosimy nie zostawiajcie jej bez pomocy !


kategoria: zdrowie
województwo: wielkopolskie, Leszno
cel: leczenie i rehabilitacja

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Po Prostu Pomagam

DOBRO POWRACA!

Darowiznę na rzecz Asi można również przekazać przelewem tradycyjnym:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Darowizna leczenie Asi
IBAN: PL47 2030 0045 1110 0000 0409 3920  BIC: PPABPLPK

asia0AKTUALIZACJA 4.07.2017 r.:Byłam kolejny raz u dermatologa. Dlaczego? Zaczynam sobie nie radzić... Nie pomagają słowa wsparcia, nie pomaga wiara... Po prostu ból jest nie do zniesienia... Dzisiejsza wizyta i zaplanowane kolejne, to duży koszt.. Pieniądze kończą się, a liczyć na NFZ, to jak lepiej nie leczyć się wcale... bo jak tu czekać dziesiątki miesięcy na wizytę... Dzięki terapii lekiem Liryca, opakowanie kosztuje 300zł i codziennej rehabilitacji powoli zaczynam samodzielnie się poruszać... Coraz częściej poruszam się bez wózka.. Ale na ile opakowań leku mi starczy... Nie pozwólcie mi na poruszanie się na wózku inwalidzkim...


AKTUALIZACJA 19.06.2017r.: Dzień zaczynam od przygotowania leków i myśleniu o tym czy i na jak długo one wystarczą i czy nie będę musiała zrezygnować z któregoś. Czy konieczna jest dieta? Po co to wszystko? Nie kończące się wizyty specjalistyczne i te badania? Dbam o siebie, mam wolę przetrwania, ale jakim kosztem?

asia11

Wiem, że nie każdy może mieć długie, piękne włosy, że nawet makijaż nie zmieni mojego wizerunku. Ran nie oglądam bo głowa i brzuch są całe w bliznach. Moje życie to ból, to przemieszczanie się między domem, gabinetami lekarskimi, szpitalem, badaniami, braniem leków, przygotowaniem dietetycznych posiłków, zmianami opatrunków na głowie i nogach. W przemieszczaniu pomaga mi wózek inwalidzki, który miał być na krótko, tymczasem coraz bardziej go lubię. Ciągła niepewność tego co mnie dzisiaj spotka, czy dam radę ? Temperatura 38,9 to dla mnie żadna nowość, czasem zastanawiam się co powie lekarz po analizie kolejnych wyników? Boję się ! Coraz częściej myślę o tym, czy moja walka o życie ma sens? Ciągle próbuję... Nie chcę żyć w poczuciu ciągłych ograniczeń oraz poczuciu ciężaru dla bliskich - to boli ! Pomóżcie mi, żebym nie zapomniała się uśmiechać. Chwilami na uśmiech nie starcza już siły. Każda chociaż najmniejsza wpłata jest dla mnie nadzieją, że może będzie lepiej ? Czekam na opis kolejnego wyniku MRI głowy, a już mam skierowanie na następne badanie na MRI jamy brzusznej z powodu podejrzenia wodobrzusza. A jeżeli tak, to co dalej??? Zespół Dandy-Walkera, olbrzymia torbiel mózgu, wodogłowie spowodowane uciskiem torbieli i inne schorzenia u mnie to koszmar!

Wynik MRI odebrała dzisiaj mama,wyniki nie dodają sił...

rezonansasi


AKTUALIZACJA 15.05.2017r.: Minęły trzy tygodnie od ostatniej operacji głowy. Doktor zdjął szwy z dwóch ran. Z górnej trochę sączy. Dzień zaczynam od zmiany opatrunków na wygolonej skórze. Nie każdy może mieć długie, piękne włosy. Ran nie oglądam bo głowa jest cała w bliznach. Wiem że sama sobie nie poradzę dlatego proszę dziękując za każde wsparcie finansowe po to, żebym mogła się leczyć, żebym mogła zatrzymać życie. A jakie ono jest ? Moje życie to ból, to przemieszczanie się między domem, gabinetamilekarskimi, badaniami, braniem leków, przygotowaniem dietetycznych posiłków, zmianami opatrunków na głowie i nogach. W przemieszczaniu pomaga mi wózek inwalidzki, który miał być na krótko, tymczasem coraz bardziej go lubię. Ciągła niepewność tego co mnie dzisiaj spotka, czy dam radę ? W środę 17-go maja wizyta w Poznaniu u transplantologa. Co powie po analizie kolejnych wyników? Boję się ! Coraz częściej zastanawiam się czy moja walka o życie ma sens? Ciągle próbuję... Nie chcę żyć w poczuciu ciągłych ograniczeń, którymi jestem obarczona. Pomóżcie mi, żebym nie zapomniała się uśmiechać. Chwilami na uśmiech nie starcza już siły. Każda chociaż najmniejsza wpłata jest dla mnie nadzieją, że będzie lepiej ?


asia6

 

Mam na imię Joanna, jestem młoda i chcę żyć. W mojej głowie jest ogromna torbiel, która jest przyczyną wodogłowia. Przeżyłam 16 operacji głowy, mózgu. Dałam radę, niemożliwe stało się możliwym. Przede mną kolejna operacja. Usiadłam na wózku inwalidzkim co jest dla mnie bardzo trudne, ale zbawienne. Niestety mój stan się pogarsza. Proszę, podajcie mi rękę, bo sama nie dam rady !!! 

 
Od wielu lat walczę o życie. Długie pobyty w szpitalach w Polsce i za granicą były i są dla mnie i moich bliskich bardzo trudne.Na swojej drodze po życie spotkałam wielu wyjątkowych ludzi, wielu cudownych lekarzy, służbę medyczną. Codzienne zmagania z bólem to dla mnie koszmar. Walczę dla siebie, dla bliskich, dla Was. Nie pozwólcie mi rezygnować z tego co do mnie należy! Znam ryzyko, boję się. Cały czas z najbliższymi walczę o skrócenie listy chorób:
zespół Dandy-Walkera
pozapalna marskość wątroby ( kwalifikacja do przeszczepu opóżnia się z powodu szeregu chorób
cukrzyca
porażenie nerwów obwodowych - podanie komórek macierzystych do jednej stopy nie dało pozytywnego rezultatu
niewydolność nerek
anemia
poważna choroba dermatologiczna
dyskopatia kręgosłupa i inne
Nadzieję na życie dają systematyczne
wizyty i badania wysokospecjalistyczne
rehabilitacja
pokrycie kosztów okołooperacyjnych
opatrunki, leki
terapia alternatywna
odpowiednia dieta i suplementacja
Przez ostatnie pół roku wiele zmieniło się w moim życiu. Dzięki pomocy dobrych ludzi mogłam skorzystać z wielu konsultacji specjalistycznych, które pozwoliły na przybliżenie mi problemu koniecznej rehabilitacji, przyjmowania leków, picia ziół , wykonanie wielu badań specjalistycznych np. MMG nóg. Specjalista ortopeda do lewej stopy podał mi komórki macierzyste z krwi obwodowej co dawało nadzieję na zmniejszenie bólu. Wreszcie mogłam podjąć bardzo drogie leczenie dermatologiczne połączone z rehabilitacją.

asia2asia1asia4asia3


Każda złotówka przekazana na moje leczenie pomoże mi zatrzymać życie i pomoże mi uwierzyć, że jeszcze życie dla mnie się nie kończy.
Proszę o pomoc wszystkich tych, którzy mogą podzielić się dobrocią.  
Za każdą złotówkę, udostępnianie i wszystkie dobre myśli serdecznie dziękuję – Aśka
 
Facebook Asi
http://www.aska.org.pl/

 


DOBRO POWRACA!

Darowiznę na rzecz Asi można również przekazać przelewem tradycyjnym:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Darowizna leczenie Asi
IBAN: PL47 2030 0045 1110 0000 0409 3920  BIC: PPABPLPK

Darowizna

Pomóż mi zatrzymać życie


Podsumowanie

Zebrano

5,552 zł

Potrzeba

30,000 zł
19%
Ilość Darczyńców: 118
Pozostało dni: 10

Termometr

Pomóż mi zatrzymać życie

Pomagam

Ostatnio pomogli

Przekaż swój 1% podatku

Fundacja chorych na zespół Dandy-Walkera Aeroklub Świdnik Partner 3 Partner 4 Partner 5 Partner 6